niedziela, 13 czerwca 2010

...podziękowania i coś słodkiego :-)

...ja jeszcze jestem w klimatach komunijnych - kolejna partia podziękowań:


i coś słodkiego - słodki salceson - przepis znalazłam o tu i koniecznie musiałam wypróbować :-)


a sama od siebie proponuję doskonałą, nietuczącą i wspaniałą owocową sałatke na upalne dni...

Jest banalna - dowolne owoce - ja dziś mam tylko arbuz i truskawki - doskonale sie sprawdzają - może być tylko arbuz, no owoce jakiekolwiek: banany, jabłka, pomarańcz, annas...kroimy na kawałki, zalewamy galaretką - już przestudzoną, ale zrobiona z większej ilości wody i mieszamy...i do lodówki i za chwile saładka gotowa - uwielbiana przez dzieci w szczególności, jesli zrobimy ja z ich ulubiomych owoców...
my nazywamy te sałatkę po prostu "smarki", wiem nazwa mało apetyczna, ale polecam...
(nazwa powstała od wyglądu końcowego!)
smacznego!

to mykam na spacerek :-)

i jeszcze wspomnę, ze wczoraj wspaniale się zrelaksowałam i uśmiałam na comiesięcznym spotkaniu a dziewczynami :-)

dzięki dziewczyny za wspaniale spedzony czas!!! a fotorelacja jest tu u Irenki

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza