piątek, 26 listopada 2010

...i znowu kalendarz

...dziś kolejny kalendarz ...
w tonacji zielonej, retro - to właśnie dokładnie to co lubię:
i znowu pozostawiłam piersza przeźroczysta stronkę:

tak bez okładki:

i wśrodku dwie kieszonki, na obu okładkach...


...i to chyba nie ostatni....

4 komentarze:

  1. Oglądałam kalendarze w sklepach... i jak tu coś kupić, jak na blogach o niebo ładniejsze;-)))

    OdpowiedzUsuń