niedziela, 29 sierpnia 2010

...a później tort z pieluszek

...właśnie skończyłam swój pierwszy tort, wielki 3-piętrowy z 72 papmersów :-)
buciki potrzebowałam na górę...
( fotki tylko zapakowanego, bo zapomniałam pstryknąć wcześniej)





no to lecimy do nowej właściicelki, pozdrawaim :-)

7 komentarzy:

  1. wspanialy pomysl,na prezent dla dzidziusia.Nie widziałam jeszcze takiego czegos,podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba przyznać, ze te torty z pieluszek to super sprawa :) Ciekawe czy trudno się go robi? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i masz babo... torta ;), a buciki piękne jego uwieńczeniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały dodatek do bucików, które stanowią górę tortu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zapraszam do zabawy "Lubię..." Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń